Zapomniałem hasła Nazwa użytkownika:   Hasło:   Zapamiętaj mnie   Wyślij ponownie e-mail aktywacyjny  

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  Strona 1 z 9
[ View Topic Options ] Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona [ ‹‹ | ›› ]
Autor 
Offline
 Tytuł: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 9 lip 2018, o 10:55 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
Wczoraj nabyłem gruza…. Tak, tak to łagodne określenie stanu w jakim to auto się znajduje. Auto kupiłem w zasadzie nic o tym modelu nie wiedząc. Poniżej krótka historyjka dla tych co dłużej sączą kawę o poranku i nudzą się przed kompem. Kto lubi tylko „paczeć” na fotki i „czytnąć” kilka zdań zapraszam do ostatniego akapitu.

Na moim podjeździe już od wielu lat jest tłoczno. Sąsiedzi już się oswoili, że podjazd wygląda u mnie jakbym ciągle miał gości, wynika to z dwóch powodów. Pierwszy to zwyczajna zapobiegliwość. Mieszkając na nieskomunikowanej wiosce nie można mieć jednego auta. Trzeba dwa. A może trzy... Drugi (a może powinien być pierwszy?) to zwyczajne zamiłowanie do aut. Co niestety skutkuje tym, że nie da się mieć jednego do wszystkiego. A więc mam swoją alfę 166 z busso jako już zabawkę do emerytury. Po sprzedaży „młodego” zadbanego auta rodzinnego alfy 159 jtdm panowanie objął znany większości 9-3 Aero V6 SC. Do tego jako kolejny powód do grzebania i spędzania niewielkiej ilości wolnego czasu „zanabyłem” terenówkę. Jakiś rok temu zawitała budżetowa Kia Sportage I gen do odgruzowania. Tak, tak – Kia profesjonalną terenówką. Rama, Rwd z ręcznie dołączanym przednim mostem, reduktor itd… jest się czym pobawić. Auto odgruzowałem, użytkuję w terenie i mam fun. Bierzemy dzieci i straszymy zwierzynę leśno-polną :) Na co dzień z kolei trzeba było mieć jakiegoś woła. A może osiołka? No ale do „wożenia”. Były różne różniaste autka ale ostatnio powoziłem laguną 1 ph2 z niezniszczalnym silnikiem volvo 2.0 NQ7. Auto bezawaryjne (serio) ekonomiczne pod każdym względem i potwornie wygodne. Mając do pracy 65km w jedną stronę to wygoda jest dla mnie bardzo istotna. Do tego po sprzedaży 159 auto przejęło rolę holownika campingu. Po roku turlania się „królową lawet” po pierwsze dopadła to auto rdza a po drugie pomimo zadowalającej dynamiki „na pusto” to z przyczepą to auto za każdym razem krzyczało „przestań”, „zlituj się”, „ile to jeszcze będzie trwało?”… A że mam dar rozmowy z autami to rozumiałem bidulę....Na usterki nie mogę narzekać bo przez ponad 40kkm po prostu ich nie było – niezawodne auto.
Po tym intro zaczynam zbliżać się do meritum sprawy.
Pewnego dnia idąc z żoną i psem na spacer zaplanowaliśmy kolejny weekend z campingiem. A jest ich sporo bo średnio na jeża raz w miesiącu gdzieś jedziemy z domkiem. Ja oczywiście znowu dołączyłem do rozmowy żale laguny. W końcu żona sapnęła: „może sprzedajmy to auto i poszukamy mocniejszego holownika?”. Wtedy pomyślałem…. „wreszcie przynęta złapała – dotarło do kobiety”. Kątem ust pojawił mi się uśmieszek. Dlatego od razu z mocno przygnębionym głosem odparłem: „a kto to kupi? A co my za to kupimy?…. Nie mam siły na to, za stary jestem żeby znowu w jakimś gruzie grzebać….”, po chwili ciszy poczułem, szala się kiwa, muszę coś dodać. Jeszcze stęknąłem: „na lepsze nie mamy pieniędzy”. Odpowiednia rola przyniosła oczekiwany rezultat. Nic tak nie rozmiękcza kobiety jak powiedzenie jej tego co sama miała powiedzieć. Żona odparła trochę z niechęcią, trochę z litością: „spróbuj, a nóż się coś uda, zobaczymy jak będzie”. Ja brnąc w swoją chytrze zaplanowaną rolę westchnąłem i dodałem: „ok, w sumie spróbować możemy”. Opuściłem głowę i czekając aż pies się wysika, przesuwałem niechętnie stopą kamyczki na drodze. Musiałem podtrzymać przygnębiający nastrój dla przypieczętowania wyniku. W „tamtejszą” sobotę wieczór wystawiłem ogłoszenie i po 24h auto odjechało. Byłem w szoku. Żona chyba zdała sobie sprawę, że to się stało naprawdę i od razu spadły na mnie pioruny. Zostały 4 dni do weekendu a ja nie miałem holownika. A więc tyle miałem na przygotowanie terenówki do holowania. Auto jako tako hak miało ale do przyczepy wymagało specjalnej instalacji 13-pin. Jednocześnie od tej chwili wszystkie motoryzacyjne portale handlowe były odświeżane co parę godzin. Rozpoczęło się polowanie. Na co? Hmmm…. Wygodne, dość szybkie, duże auto do przyjemnych dojazdów do pracy. Na dodatek mocne do przyczepy (min 300Nm i ~200KM) oraz pojemne dla 4os i psa niedźwiedzia. A to wszystko za kilka tysięcy? – mission impossible. Budżet nędzny, ale chęci ogromne :) zacząłem szukać wszystkiego oprócz VAG`ów. Laguna 1, 406, safrane, espace III, C5 – wszystko z V6. Do tego trojaczki ullyse, C8, 806 z V6, jakieś alfy czy volvo….. Nawet w sumie omega mogła by być czy Frontera V6… choć nie wiem po co mi druga terenówka…. Saab był brany pod uwagę ale na końcu…. Dlaczego? Ponieważ na 9-3 IIgen nie było budżetu a inne słyną z syndromu panewki co dyskwalifikowało auto na starcie. Dlatego jak już to by musiało być po remoncie. Ale kto odda saaba za kilka tysięcy po remoncie? Nikt? Szukałem innych aut, dzwoniłem, czytałem ale już nie będę was zanudzał tymi wszystkimi rodzynkami. Wytnę z tej historii tylko to co dotyczy saabów. I tak dam wam dużo do poczytania :) No i wypatrzyłem. Był sobie taki w tytule „po remoncie silnika”. Cena wyższa niż zakładałem ale przecież można się potargować. Przez jakieś 2 dni się wymienialiśmy korespondencją z czego trochę mnie to auto zainteresowało, z drugiej zaś strony odstraszało. Silnik po remoncie ale tylne błotniki nie istnieją. Myślę…. „qwa znowu ruda!!!!” na dodatek auto w Lublinie….. świetnie, prawie cała polska do przejechania … koniec końców pod koniec tygodnia zdzwoniłem się z gościem. Dosłał mi zdjęcia, rachunki. Auto z polskiego salonu, po remoncie silnika „kiedyś tam”. Właścicieli kilku aż w końcu trafiło do obecnego sprzedającego (dwa lata temu). Jemu znowu silnik się przekręcił. Wtedy to z „szarej myszki” 2.0 powstał „duży myszak”. Z poliftowego angola przerzucił silnik i skrzynię 2,3T 250KM oraz wnętrze. Silnik przekręcił się po 600km. A kolega sprzedający turlał się dużo – kilkadziesiąt tys. km rocznie. Wtedy trafił do saabgarage na remont. Było to ponad rok temu i jakieś 40kkm. Poza tym w aucie na fakturach naprawdę sporo rzeczy, m.in. regeneracja turbo. Jednak ruda wygrała, właściciel się poddał i wystawił na sprzedaż. Tak naprawdę im więcej się dowiadywałem o tym aucie tym bardziej się go bałem…. Pełno błędów i kontrolek, masa rzeczy nie sprawnych. Na zdjęciach szczegółowych rdza straszyła…. A im dłużej mieliśmy kontakt tym bardziej mnie męczył – chyba byłem jedyny zainteresowany. W końcu żeby uciąć już tą męczarnie rzuciłem śmieszną cenę – zaporową dla sprzedającego. Dobrze mu doradziłem żeby sprzedał na części to auto skoro silnik taki super. Niestety nie odstraszyło to sprzedającego a ja się przeraziłem jeszcze bardziej. Stanęło na tym, że sprzedający zaoferował spotkanie w połowie drogi Wrocław-Lublin. Hmmm…. Pomyślałem że w pysk mi nie da. Obejrzę. Najbliższy stosowny termin byłby jutro. Dlatego nawet się ucieszyłem bo przez weekend można było coś lepszego znaleźć ale postanowiłem zrealizować plan wyjazdowy i celebrować piwko nad jeziorem. Plan się udał…. prawie. Koło dziesiątej w niedzielę dzwoni jegomość od sabiszcza proponując spotkanie w Katowicach bo i tak tam jedzie. Pomyślałem że jak dla mnie to super bo mam tam tylko 170km a nie 500km. Musiałem pomyśleć. A nie chciało mi się. Żona mnie jednak przekonała, że zwijamy obóz natychmiast i jedziemy zobaczyć tą padlinę. No to się niestety umówiłem…. O 16 wjeżdżam na parking pod Ikea Katowice i z daleka widzę jak prawe koło rozkraczone….. staję obok – ale nie za blisko żeby ruda nie przeskoczyła – a wyrywała się skubana :) wziąłem „kocyk” i zrobiłem obdukcję podwozia…. Depresja…. Podłoga zdrowa choć parę zarudzeń powierzchownych znalazłem. Na progi włazi ruda….. tylnych błotników oczywiście nie ma…. Klapa to samo….. do tego cieknie chyba z uszczelki miski…. Jak chwilę postoi to ma problem z odpaleniem (trzeba parę razy zakręcić)…. Tył rozkraczony i puka…. Przód niby zrobiony a puka…. Środek brudny, wszystkie kratki połamane, wyświetlacz klimy nieczytelny, klima nie działa…… świeci się check, airbag…. Nie działa mulftifunkcja, wycieraczki lamp, tylnej szyby…… dramat, dramat, dramat…… a gość utopił w auto kilkanaście tysięcy….. niebywałe….. Na pocieszenie opony są bdb, do tego zimówki db na drugich alu a skóra pomimo, że z angola to w rewelacyjnym stanie. Ale co to za pocieszenie??? Byłem załamany. Żona w konsternacji…. Przejechałem się…. Ehhh szkoda gadać. Chyba nawet wy już tego czytać nie możecie. Powiedziałem gościowi, że to jest trup, nie kupuje bo to auto puści mnie z torbami. Byłem dodatkowo wściekły bo zaczynałem słyszeć te głosy….. saabina coś jęczała…. „zlituj się”, „on mnie zabije”. Tak mam że coś mi się wydaje, że słyszę. Zawinąłem kółko i położyłem się jeszcze raz pod autem odrywając kawałek nakładki progowej żeby zobaczyć co jest pod spodem. Im bliżej auta tym wyraźniej czułem się jak przy bazyliszku. Jeszcze nie spojrzałem mu w oczy. Ale wiedząc czym to grozi igrałem z losem. Głosy i dziwne myśli nakłaniały mnie do kupna. Zdrowa część mózgu dawała sygnały żeby stamtąd uciekać. Mówię do żony, że to jest pomyłka, to mnie pogrąży, wycycka i nie wiem co z tego w ogóle uda się zrobić. Wolałem dołożyć 2x tyle ale mieć już gotowe. Żona chyba z politowania nad moimi nerwami (albo zemsty?) odparła: „nic lepszego za kilka tys. nie kupisz”. Po chwili dodała…. „dasz sobie radę, nie takie rzeczy robiłeś”…. To chyba była zmowa/solidarność jajników – żony i sabiny. Byłem wściekły bo sabina na skraju rozpadu przyciągała mnie resztką tchu….. Minęły już prawie 2h. Na pustym parkingu Ikea stała umierająca sabina z zacnym sercem i reszcie w ruinie….. poza tym puste budki na wózki, gdzieś dalej nasze aero z dziećmi i przy sabinie właściciel oraz ja z żoną. Spojrzałem wkurzony na właściciela – zaciskając zęby sapnąłem kwotę jeszcze sporo niższą od tej zaporowo niskiej. Chciałem żeby odmówił.... niestety nie. Zgodził się. Po chwili przeszliśmy do formalności. Właściciel jeszcze tłumaczył się z paru pierdółek ale ja już szczerze powiedziawszy go nie słuchałem. Patrzyłem tylko na tego złoma i słuchając jęków sabiny, w odpowiedzi przekazywałem jej telepatycznie jak wiele ma mi do spłacenia za to ocalenie.
Po kolejnych 30min po byłego właściciela przyjechali znajomi i ten gruz został dla mnie. Było gorąco a ja wsiadłem do 9-5 bez klimy, przekręcam kluczyk i poza szczekaniem rozrusznika nic się nie dzieje. Druga próba…. Nic. Rozpoczął się już mój monolog w języku łacińskim, który pomimo swojej barwności nie może tu być przytoczony. Za trzecim razem odpaliła. Ruszyłem, udałem się na najbliższą stację. Drogę powrotną obraliśmy krajową 94 bo autostradą najnormalniej w świecie strach było jechać. Przy mocniejszym depnięciu w hamulec szarpało i buczało (koniec klocków? Bicie tarcz?). Droga była straszna. Zachodzące słońce dawało w czajnik. Szyby otwarte, łeb chciało urwać a mi i tak pot spływał między plecami a fotelem…… Pierwsze kilkadziesiąt km jazdy sabiną w agonii przypominało próbę nauki chodzenia inwalidy…. Ale w połowie drogi pomimo przeciwności losu oswoiłem się na tyle żeby mieć chęć wykorzystania potencjału motorowni. Dawno nie jeździłem tak mocnym manualem więc oczywiście były problemy z trakcją i zmianą biegów. Pod koniec drogi zaszło słońce i zrobiło się chłodniej nawet poczułem ten zew z sabiną. Rwie dobrze, może jak się uspokoiła i zapoznała za mną nabrała chęci do współpracy. Nawet mi przeszło przez myśl troszeczkę, że może nam być dobrze. Jak tylko doceni to co dla niej zrobiłem. Koniec elaboratu.


Auto z polskiego salonu po paru właścicielach. Chociaż mam polską instrukcję. Fabrycznie 2,0 w wersji raczej bida edition. Wg VIN nie ma nic ciekawego :P poza „Telephone Preparation, Handsfree” oraz „Radiosystem 2”. Nie wiem co to za audio „2” ani w jaki sposób jest to przygotowanie do zestawu głośnomówiącego. Obecnie auto ma silnik 2,3T z polifta Aero po remoncie głównym (to wiem na pewno). Ponoć 250KM i to całkiem możliwe bo pomimo moich już „zardzewiałych” umiejętności operowania manualną skrzynią biegów w tak mocnym aucie „prawie” udało mi się nadążyć ze startu za naszym 9-3 Aero V6. Poza tym przełożone wnętrze z polifta. Czarne prawie idealne skóry z elektryką i grzaniem przód/tył. Poza tym niemal wszystko do zrobienia. Powolutku, jak mnie nie wykończy sabina to się uda. Na pierwszy ogień blacha bo wstyd jeździć, potem klima bo nie da się jeździć :) potem zawias żeby lepiej jeździć. Ogarnięcie środka (wymiana wszystkich wadliwych elementów) i na deser dodatki jak tempomat czy coś z lampami przednimi bo ich świecenie to dramat. I nie mam pojęcia co się jeszcze wykluje…. Będę relacjonował.


Załączniki:
image_3.jpg
image_3.jpg [ 194.95 KiB | Przeglądane 1789 razy ]
image_3-1.jpg
image_3-1.jpg [ 247.56 KiB | Przeglądane 1789 razy ]
image_3-2.jpg
image_3-2.jpg [ 235.76 KiB | Przeglądane 1789 razy ]
image_3-6.jpg
image_3-6.jpg [ 312.35 KiB | Przeglądane 1789 razy ]
IMG_20180708_202417343.jpg
IMG_20180708_202417343.jpg [ 468.48 KiB | Przeglądane 1789 razy ]
IMG_20180708_202417343.jpg
IMG_20180708_202417343.jpg [ 468.48 KiB | Przeglądane 1789 razy ]
IMG_20180708_202430992.jpg
IMG_20180708_202430992.jpg [ 485.3 KiB | Przeglądane 1789 razy ]
IMG_20180708_202446101_HDR.jpg
IMG_20180708_202446101_HDR.jpg [ 435.21 KiB | Przeglądane 1789 razy ]
IMG_20180708_202457639_HDR.jpg
IMG_20180708_202457639_HDR.jpg [ 412.97 KiB | Przeglądane 1789 razy ]

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM
Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 9 lip 2018, o 18:58 
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): 15 lut 2017, o 17:44
Posty: 420
Lokalizacja: Poznań
Model SAABa: 93 Linear kombi
Odnośnie elaboratu to podsumuje go tak jak poprzedni odnośnie 9-3 - minąłeś się z powołaniem :-) Trzeba było zostać pisarzem :-)
Odnośnie auta - jak szukałem swojego to trafiłem na 9-3 po remoncie silnika i skrzyni, także wierzę, że na pewnym etapie inwestycji kogoś może to wykończyć i wystawia na sprzedaż.
Powodzenia!

Wysłane z mojego SM-J330F przy użyciu Tapatalka

-------------------------
Radek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 10 lip 2018, o 18:10 
Starszy Kapral

Dołączył(a): 19 lis 2017, o 10:39
Posty: 200
Lokalizacja: Słupsk
Model SAABa: 9-5 Aero 2.3 2002
Kupiłem podobnego gruza, ale z taką blachą to bym się nie odważył, i jeszcze kombi. Wyprzedaż musiała być nieziemska.
Szykuj worek złota, żeby to ogarnąć.
Powodzenia

-------------------------
"Nic nie zastąpi doładowania, chyba, że większe doładowanie" - gicy vel dexter


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 11 lip 2018, o 13:28 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
To nie tajemnica. Kupiłem to za 4k. A czy będzie potrzebny worek złota? Hmmmm.... silnik, skrzynia jest zrobione. To na co innego ten worek ma pójść? :) kolekcjonerskiego rodzynka z tego nie zrobię więc też nie będę się wygłupiał z profesjonalnym blacharzem czy najdroższymi częściami. Wszystko robię sam. Tulejki ruvelle czy lemfolder. Hamulce nowe na tył - budżetowe. Niewiele to kosztuje. Kilka stówek na zniszczone elementy środka. Cały środek do wyprania - to akurat nic nie kosztuje.
Tak na prawdę to więcej mnie ten czas "kosztuje" niż części. Ale gdybym miał to dawać komuś to bym nie kupił za 4k tylko za 14k. A jak menda będzie taka że mi ukręci jeszcze raz to na śrubki pójdzie i kupię następnego.

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 20 lip 2018, o 09:33 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
Zawias mnie pokonał. Jak mi górna śruba od wahacza zaczęła się ukręcać (czułem że już robi się plastelina) to wiedziałem, że nie będzie łatwo. Śruby mocno zżarte (nie wiem kiedy i czy w ogóle kiedyś był tył robiony). Dlatego zdecydowałem się powierzyć auto mechanikowi "starej daty". Mam takich do których oddaję najgorszą robotę.
Bilans?
Ukręcona prawie połowa śrub, a tuleje nie były metalowo gumowe tylko metalowo-metalowe :D pływaki były już suwakami z dużym luzem :lol: Ogólnie dramat.
Dzisiaj auto odebrane. Oprócz amorków cały tył nowy - wszystkie tuleje i tarcze z klockami. Auto wreszcie hamuje i prowadzi się jak po sznurku. Przy czym nic nie puka, nie zgrzyta ani nie rzęzi. Jednym słowem jest dobrze.
Teraz trzeba skończyć balacharkę, założyć hak, zrobić klimę, naprawić kratki, panel i jeszcze mnóstwo pierdół.
Skoro auto wreszcie jedzie jak powinno to zrobiłem sobie bezstresową objazdówkę. I trzeba przyznać że fajny tapczan. W porównaniu do żony 9-3 aero to komfort w 9-5 jest przepastny.

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 21 lip 2018, o 06:34 
Starszy Kapral

Dołączył(a): 19 lis 2017, o 10:39
Posty: 200
Lokalizacja: Słupsk
Model SAABa: 9-5 Aero 2.3 2002
Cytuj:
W porównaniu do żony 9-3 aero to komfort w 9-5 jest przepastny.


z saabem to chyba podobnie jak z bmw seria3 vs 5ka

-------------------------
"Nic nie zastąpi doładowania, chyba, że większe doładowanie" - gicy vel dexter


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 23 lip 2018, o 20:35 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
Nie nudzę się. Prace trwają.


Załączniki:
IMG_20180723_213145574.jpg
IMG_20180723_213145574.jpg [ 160.47 KiB | Przeglądane 1641 razy ]

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM
Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 23 lip 2018, o 21:02 
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): 15 lut 2017, o 17:44
Posty: 420
Lokalizacja: Poznań
Model SAABa: 93 Linear kombi
A w tle 9-3... :-)
Sam to wszystko robisz? Mam na myśli blacharke?

Wysłane z mojego SM-J330F przy użyciu Tapatalka

-------------------------
Radek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 23 lip 2018, o 21:19 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
Faktycznie, 9-3 looka :D
Tak, robię wszystko sam. Nie tylko blacharkę. Choć ze starości i lenistwa ciężkie zadania w zawiasie zaczynam powoli "wypychać". Ale powiem Ci szczerze, że starzeję się.... to nie pierwszy mój gruz odratowany. Ale dzisiaj szlifując w słońcu już qwy leciały i się zastanawiałem co ja zrobiłem i dlaczego się tak męczę :D ... a drugie ja nakręcało.
"Marek, poyebało Cię? Drugi raz opaskę wykręcasz i w gaciach masz szpachlę" vs "odwdzięczy Ci się, auta Cię lubią i mają duszę"
potem znowu
"szlifujesz i nakładasz pierdylion razy - to się nie skończy, tak czy siak będzie doopa" vs "przecież to nie pierwszy raz, może wyjdzie dobrze :)"
Po kilku godzinach załamka.....
"qwa przecież to tylko kawałek blachy a czeka Cię jeszcze milion innych rzeczy, które wyjdą" vs "ale może się nie rozkraczy, może silnik na prawdę będzie zdrowy"
Wtedy przyszła żona i mówi: "eno, ładnie Ci wyszło, będzie jak nowe"
No to chwilowo podbudowany yebałem do zmroku :D

No i tak to wygląda. Ciągła walka z samym sobą. Nie wiem co się uda z tego zrobić i jak to się będzie trzymać. Ale jestem z tych którzy się za siebie nie oglądają. Kupiłem, powiedziałem sobie że zrobię. I tak będzie. A to jak wyjdzie i jak będzie się eksploatować to zobaczymy. Wiem że igły z tego nie zrobię ale mam nadzieję mieć "nie straszące" szybkie, pojemne daily i holownik do campingu.

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 23 lip 2018, o 22:39 
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): 15 lut 2017, o 17:44
Posty: 420
Lokalizacja: Poznań
Model SAABa: 93 Linear kombi
Podziwiam. Ale też fajnie, że masz gdzie to robić. Pod blokiem to albo nie wypada, albo przyjdzie sąsiad i powie, że zrobiłby to lepiej itd. A na swoim to co innego.

Ja mam ranty błotników do zrobienia. Lakier i podkład już czekają. Ale trochę się tego boję że będzie gorzej niż jest teraz... I tak patrzę na Twoje dzieło i sobie myślę... Może to nie takie trudne :-)

A później przyjdzie żona i powie, że ładnie wyszło :-) no i człowieka podbuduje od razu :-)

Wysłane z mojego SM-J330F przy użyciu Tapatalka

-------------------------
Radek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 24 lip 2018, o 07:31 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
Moje warunki są takie że mam trawę :D Trudne to pojęcie względne. Dla niektórych trudna jest wymiana filtra powietrza. Generalnie przy lakierowaniu i blacharce są dwie kwestie mogące sprawiać trudność. Pierwsza to szpachlowanie, a w zasadzie zrobienie tego idealnie. Jest to wprost proporcjonalne do cierpliwości :) drugie to położenie lakieru. Wymaga lekkiego obycia choć mi moje pierwsze lakierowanie wyszło całkiem ok :) a jestem samoukiem. Pocieszające jest to że błędy końcowe da się wybaczyć bo prawie wszystko sa się spolerować. Nie można tylko zrobić zacieków i skopać bazy.
Reszta wiedzy jest po prostu do wyczytania. Czyli jaka chemia, kolejność itd... to już jest barszcz.
Z saabem jest o tyle problem że błotniki po usunięciu rdzy nie istniały :) ich kształt jest do odwzorowania zupełnie na nowo i tu mam obawy co do efektów. A nie mam cierpliwości ani chęci doktoryzować się z tego siedząc nad tym miesiącami. I tak będzie lepiej niż było. Druga sprawa że rdza jest na tyle rozległa i permanentna że nie wyciąłem jej do zera. Zrobiłem to świadomie żeby było łatwiej i pierwszy raz w życiu zastosowałem odpowiednią do tego celu chemię. Nie wiem jak się ona spisze. O ile na rantach rdza mi już nigdy nie wyjdzie bo są już po prostu plastikowe :D to nie wiem jak "głębiej" zaimpregnowany metal się zachowa. Wszystko to eksperyment.
W aucie za takie pieniądze i w takim stanie doszedłem do wniosku że lepiej nie ma sensu robić. Jak się okaże, że silnik jest jak dzwon i auto się będzie dobrze sprawować to nic nie stoi na przeszkodzie zrobić to kiedyś profesjonalnie. Ale teraz nie będę w takie rzeczy topił tysięcy skoro to może nie mieć przyszłości.

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 25 lip 2018, o 07:00 
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): 15 lut 2017, o 17:44
Posty: 420
Lokalizacja: Poznań
Model SAABa: 93 Linear kombi
Kiedyś już coś robiłem przy błotniku. W poprzednim aucie. Największą trudność sprawiło mi zrównanie się z istniejącym lakierem. A że wyszedłem ze szpachlowaniem poza rant błotnika to było dość istotne, bo na widoku. Efekt był nawet przyzwoity, ale za rok wyszła ruda i oddałem auto do profesjonalisty. Jak to zobaczył to chwycił się za głowę. Oczywiście, nie przyznałem się, że to ja :-)

Wrzuć zdjęcia, gdy już będzie pomalowany. Jestem ciekaw efektu, ale pewnie nie tylko ja.. ;-)

Wysłane z mojego SM-J330F przy użyciu Tapatalka

-------------------------
Radek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 25 lip 2018, o 07:19 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
Na pewno wrzucę. Generalnie to rudą trzeba wycinać i już. Jeżeli tego nie zrobiłeś to można próbować chemią. Ale to dopiero próbuję :) ja na metal zardzewiały i zdrowy położyłem epoksyd wiążący korozję (tym razem R-stop od APP). Na to podkład epoksydowy (obowiązkowo) i dopiero szpachla. I ważne jest to, że jak przy szlifowaniu przebijesz się znowu gdzieś do metalu to znowu podkład epoksydowy musisz dać. Jeżeli chodzi o lakier (clar) to ja szczerze nie wieżę w żadne cuda i przejścia. Mi się to nigdy nie udało idealnie. Bazę możesz pocieniować, nawet musisz (choć jak dobierasz spektrofotometrem to nie powinno to być potrzebne). Ale clarem nic nie pocieniujesz. Lecisz cały element. Albo do zagięcia na którym łączenie zgubisz.
Odnośnie błędów lakierniczych to najgorsze jest idealne przygotowanie powierzchni pod bazę. Musi być idealna (minimum po papierze 800) żeby nie było widać rysek. Do tego jakieś wtrącenia czy coś.... to zabiera czas i nerwy których zwykle nie mam :D na bazę idzie clar i tu już jest łatwo. Ważne żeby nie było za mało ani za dużo (zacieki). A akurat między jednym a drugim jest spora rozbieżność więc położyć lakier dobrze jest stosunkowo łatwo. Wszystkie błędy położenia lakieru (skórka pomarańszy, nierówności) usuniesz polerką. Wszystko wyczytałem w necie. Do tego parę prób na dwóch elementach. Na drugi rok już całe auto robiłem - pod chmurką :D nie wyszło idealnie. Ale kosztuje to grosze i satysfakcja mega. Ja swoją alfę mam już od lat do lakierowania. Ale boję się bo właśnie wiem że zrobić idealnie jest bardzo trudno. Może po saabie :D albo jak garaż wybuduję bo jednak pod chmurką to kijowe warunki są :)

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 26 lip 2018, o 08:46 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
Wyjechałem do ludzi :D przejechałem 70km wreszcie sprawnym autem i nic złego się nie dzieje :) "pacjent operację przeżył i ma się coraz lepiej". Na bazę muszę jeszcze dzień poczekać (tyle to niby będą dobierać). Ale dzisiaj muszę ogarnąć lub chociaż sprawdzić klimę bo chłodniej się nie zapowiada a jeździsz już by się chciało. Dlatego dzisiaj się poświęcę i wytopię żeby dojechać do serwisu. I mam nadzieję wracać już schłodzony :D


Załączniki:
IMG_20180726_073528718.jpg
IMG_20180726_073528718.jpg [ 440.24 KiB | Przeglądane 1519 razy ]

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM
Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 26 lip 2018, o 18:34 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
No i klima dziurawa... do wymiany mam przewód idący pod chłodnicami.

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 27 lip 2018, o 06:09 
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): 15 lut 2017, o 17:44
Posty: 420
Lokalizacja: Poznań
Model SAABa: 93 Linear kombi
Dobrze, że tylko to. A chłodnica klimy?

Wysłane z mojego SM-J330F przy użyciu Tapatalka

-------------------------
Radek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 27 lip 2018, o 07:02 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
W sumie tak. Ale tak na prawdę dopiero po wymianie przewodu będzie można stwierdzić czy nie trzeba czegoś jeszcze. Chłodnicę mam nową. W sensie wymieniana przez poprzednika (widać że świeża). Przy okazji wrzucę nowy osuszacz.

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 2 sie 2018, o 08:07 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
Po zakupach i montażu części dzisiaj kolejne podejście z klimą - mam nadzieję że ostatnie. Ale tym czasem się nie nudzę :) wrzuciłem srebrną blendę konsoli i wreszcie mam sprawne kratki nawiewowe. Poza tym trochę zrobionych pierdół:
- dolot do filtra powietrza "smok"
- lampa tylna lewa
- mycie przednich lamp
- oświetlenie tablicy rej.
- pokrywa dolotu (to nad przepustnicą)
- elektrochrom wew
Zrobione też błotniki. Nowe plastikowe :D jeszcze nie myłem ani nie polerowałem ale myślę że wyszło całkiem ok biorąc pod uwagę że kształt był odwzorowany na oko od zera. Blacha była zżarta aż po wlew paliwa :)
Obecnie mam problem z podłączeniem radia 2DIN. Brak dźwięku. Do mojego "premium" chciałem wpiąć się z radia wyjściem na wzmacniacz ale jest cisza.....
Poza tym jeszcze w najbliższych planach:
- lakierowanie maski (teraz okazuje się najbrzydsza i mnie to wkurza)
- naprawa wycieraczek i sprysków reflektorów
- naprawa wycieraczki i sprysków tył
- podłączenie elektrochromu wew.
- naprawa lusterek (nie działają pomimo że włącznik i lusterka sprawne)
- naprawa zdalnego c.z.
- naprawa fotela elektrycznego pasażera
- montaż wiązki elektrycznej haka
- naprawa multifinkcji
- coś zrobić z rozpadającą się gałką biegów
- montaż podstawki i czujnika ciśnienia oleju
- pranie całego wnętrza i konserwacja skóry


Załączniki:
IMG_20180802_081856163.jpg
IMG_20180802_081856163.jpg [ 580.21 KiB | Przeglądane 1416 razy ]
IMG_20180802_081916113.jpg
IMG_20180802_081916113.jpg [ 590.8 KiB | Przeglądane 1416 razy ]
IMG_20180802_081927642.jpg
IMG_20180802_081927642.jpg [ 567.63 KiB | Przeglądane 1416 razy ]

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM
Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 2 sie 2018, o 19:45 
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): 15 lut 2017, o 17:44
Posty: 420
Lokalizacja: Poznań
Model SAABa: 93 Linear kombi
No Panie, to pomimo upałów idziesz do przodu :-) Co tam za audio wybrałeś?

Wysłane z mojego SM-J330F przy użyciu Tapatalka

-------------------------
Radek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Offline
 Tytuł: Re: 9-5 2,3T 250KM - do odgruzowania
PostNapisane: 2 sie 2018, o 22:37 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2017, o 11:04
Posty: 1112
Lokalizacja: Strzelin
Model SAABa: 9-3
Właśnie wróciłem z auta. Udało mi się ożywić to i działa z fabrycznym wzmacniaczem. Kupiłem używkę chinola 7". Android 5, całkiem szybki ze wszystkim na pokładzie a do tego jeszcze dostałem dwie kamery. Cofanie i rejestrator. Rano foty zrobię.
Odnośnie roboty to yebie całymi popołudniami i nocami żeby to odgruzować..... dzisiaj zrobiona klima, instalacja haka i radio. Ale jeszcze dużo przede mną żeby nie drażniło oka.

-------------------------
Rosso Proteo 166 3.0V6 226KM
Saab 9-3 2.8V6 SC aero 250KM MY`07
Saab 9-5 2.3T SC 250KM + wirusik MY`00
Frota 3.2V6 4x4 205KM


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

 

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Warunki użytkowania | Polityka prywatności

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL